Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Apel o bojkot


17-12-2013 / AP

  Członkowie American Studies Association (ASA), niewielkiego stowarzyszenia zrzeszającego wykładowców amerykanistyki wyższych uczelni USA, poparło w poniedziałek rezolucję rady ASA apelującą do amerykańskiego środowiska naukowego o bojkot uniwersytetów izraelskich. Nie wydaje się, by rezolucja mogła się spotkać z aktywnym odzewem.


Przyjęcie rezolucji poparło dwie trzecie spośród 1 252 członków stowarzyszenia, którzy wzięli udział w internetowym głosowaniu. Stowarzyszenie zrzesza obecnie 3 853 członków posiadających prawo głosu, co oznacza, że w sprawie bojkotu głosowała jedna trzecia członków.

Przeprowadzenie ogólnego głosowania wśród członków ASA jest wydarzeniem wyjątkowym. Podjęto je na żądanie przeciwników bojkotu, którzy miesiąc temu w Waszyngtonie podczas corocznego zebrania rady stowarzyszenia zaapelowali o szerszą konsultację w tej sprawie. Podczas posiedzenia dwudziestoosobowej Krajowej Rady ASA – która jednogłośnie opowiedziała się za bojkotem – stwierdzono, że problem jest zbyt delikatny, by pozostawiać go do rozstrzygnięcia włącznie reprezentantom uczonych.

„Krajowa Rada powierzyła członkom rozpatrzenie w całości zapytań i kwestii związanych z tym problemem” – czytamy w oświadczeniu ASA. – „W czasie otwartej dyskusji podczas ostatniego zgromadzenia uczestnicy zobowiązali nas do napisania projektu rezolucji dotyczącej w szczególny sposób ASA, stąd ostateczna rezolucja Rady stwierdza, że Stany Zjednoczone odgrywają ważną rolę jeśli chodzi o umożliwianie Izraelowi okupacji Palestyny”.

Rezolucja dotyczy ASA jako organizacji, nie jest dla członków obligatoryjna i adresowana jest do instytucji, nie indywidualnych osób. Rezolucja wzywa zatem amerykańskie uczelnie, by nie współpracowały z instytucjami izraelskimi. Indywidualni naukowcy z Izraela mogliby nadal uczestniczyć w konferencjach czy wykładach na uczelniach w USA, ale pod warunkiem, że nie reprezentują izraelskich uniwersytetów ani rządu. Rezolucja, jak zapewnia stowarzyszenie, jest wyrazem solidarności z badaczami palestyńskimi oraz arabskimi Izraelczykami pozbawionymi, zdaniem ASA, wolności akademickiej.

W oświadczeniu stowarzyszenia napisano, że na ogólne zgromadzenie ASA, które ma się odbyć w Los Angeles w 2014 r. zostaną zaproszeni naukowcy izraelscy i palestyńscy.

Przegłosowanie dokumentu ma znaczenie głównie symboliczne, gdyż jak informuje dziennik "New York Times" na razie żadna z amerykańskich uczelni nie poparła akcji bojkotu. Wywołało jednak oburzenie przewodniczącego Światowego Kongresu Żydów (WJC). "To głosowanie, wzywające do bojkotu Izraela, jednego z najbardziej demokratycznych i gwarantujących wolność naukową krajów na świecie, pokazuje orwellowskie, antysemickie i moralne bankructwo ASA" – oświadczył w komunikacie rozesłanym dziennikarzom w poniedziałek przewodniczący WJC Ronald Luader. Zwrócił uwagę, że przeciwko bojkotowi Izraela opowiedziało się American Association of University Professors (AAUP) zrzeszające około 47 tysięcy członków. Dodał, że działanie ASA "podważa właśnie te wartości, których chce bronić i jest wymierzone w niewłaściwym kierunku".

Kwestia bojkotu instytucji izraelskich – do którego od lat apeluje wiele organizacji i zrzeszeń także w samym Izraelu – została ostatnio podniesiona przez rząd, który wstępnie zatwierdził projekt ustawy nakładającej 45 procent podatku na dotacje zagraniczne przyznane instytucjom, które wzywają do takiego bojkotu.

Projekt zaproponowały prawicowe partie wchodzące w skład koalicji rządowej, natomiast centrowi członkowie rządu są jej przeciwni. Izraelska minister sprawiedliwości Cipi Livni zapowiedziała, że zwróci się do komisji legislacyjnej o odrzucenie projektu przed pierwszym czytaniem w parlamencie. Uważa ona, że przegłosowanie ustawy „doprowadzi do izolacji Izraela i utrudni jego sprzymierzeńcom opowiadanie się po jego stronie". Podobną opinię wyraża prokurator generalny Izraela. (Za JTA i Onetem)

do druku

poleć stronę