Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Dyrektorzy muzeów przeciwko polskim obozom


17-12-2013 / AP

  Po decyzji warszawskiej prokuratury, która odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie użycia przez jedną z niemieckich gazet zwrotu „polskie obozy zagłady”, dyrektorzy muzeów i miejsc pamięci na terenach byłych niemieckich obozów zaapelowali o pomoc w „zwalczaniu tego znieważającego Polskę i Polaków kłamstwa”.


"W poczuciu całkowitej bezsilności wobec rozumowania prokuratury wnosimy do prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości i rzecznika praw obywatelskich o pomoc w zwalczaniu tego znieważającego Polskę i Polaków kłamstwa na temat największej tragedii współczesnej Europy – niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i zagłady" – napisali dyrektorzy muzeów.

Oświadczenie podpisali dyrektorzy instytucji działających na terenie byłych niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady: Auschwitz, Bełżec, Sobibór, Treblinka, Kulmhof, Stutthof w Sztutowie, Gross-Rosen w Rogoźnicy oraz na Majdanku. Sygnatariuszem oświadczenia jest też sekretarz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej.

W piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak poinformował, że jeszcze w październiku Prokuratura Rejonowa dla Warszawy-Mokotowa z braku znamion przestępstwa odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie zwrotu "polskie obozy zagłady" w jednej z niemieckich gazet. Uznała, że zwrot ten nie wskazuje na to, by zakładali je Polacy, ale tylko na ich położenie geograficzne.

"Opinia prokuratury stoi w jawnej sprzeczności z faktami historycznymi. Niemieckie nazistowskie obozy III Rzesza budowała na terenach do niej wcielonych bądź przez nią okupowanych. Nie jest znane historykom istnienie jakiegokolwiek obozu zagłady położonego na ziemiach polskich w czasie istnienia na tych ziemiach polskiej państwowości" – podkreślili szefowie muzeów.

Jak zaznaczyli w przeciwieństwie do prokuratury czują się określeniem "polskie obozy zagłady" głęboko znieważeni. "Co ważniejsze – wielokrotnie każdy z nas był świadkiem sytuacji, jak drastycznie poniżone czują się takimi sformułowaniami polskie ofiary zbrodni niemieckich, w szczególności byli więźniowie niemieckich obozów i więzień" – głosi oświadczenie.

Dyrektorzy zaznaczyli, że zwrot rodzi zamęt u młodych ludzi z zagranicy. Mogą uwierzyć, że obozy były tworzone i prowadzone przez Polskę i Polaków. "Tym samym zbrodniarze triumfują, a ofiary na nowo skazuje się na upokorzenie. To przecież nazistowska propaganda opierała się na przekonaniu, że wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się w końcu prawdą. I tak będzie, skoro nawet w Polsce prokuratura odmawia wszczęcia postępowania w sprawie tak ohydnego fałszu" – uważają dyrektorzy.

Zdaniem szefów placówek prokuratura w praktyce przyznała zarazem rację tym mediom, które pisząc o "polskich obozach zagłady", odmawiają zamieszczenia sprostowania i przeprosin tłumacząc, że chodziło jedynie o geograficzne położenie na ziemiach polskich.

Dyrektorzy przypomnieli, że od wielu lat wspierają akcje Polonii i polskiego MSZ na świecie zwalczające stosowanie zwrotu o "polskich obozach". "Z nadzieją przyjmowaliśmy, że mimo trudności i oporów kolejne gazety i ośrodki medialne ze wstydem jednak przepraszały za użycie tego sformułowania. Dziś polska prokuratura wygłasza opinię i podejmuje decyzje, które niweczą ten olbrzymi, wieloletni i kosztowny wysiłek" – podkreślili.

Zawiadomienie o przestępstwie złożyli w prokuraturze członkowie Związku Polaków w Niemczech "Rodło", których oburzył zwrot "polskie obozy zagłady" użyty w sierpniu 2013 roku przez ukazujący się w Duesseldorfie regionalny dziennik "Rheinische Post".

Prokuratura ustaliła, że jeszcze tego samego dnia gazeta przeprosiła za jego użycie, uznając go za pomyłkę i przyznając, że "jest on nie do zaakceptowania". Prokuratura nie dopatrzyła się, by zamiarem autorów było znieważenie narodu polskiego, jak napisano w zawiadomieniu. "Sformułowanie +polskie obozy zagłady+, choć wyjątkowo niefortunne, nie miało na celu wskazania, iż obozy takie zakładali Polacy, a jedynie, iż położone one były na ziemiach polskich" – napisano w uzasadnieniu odmowy śledztwa. Postanowienie nie jest prawomocne, a Związek Polaków może złożyć zażalenie. (Za PAP i Onetem)

do druku

poleć stronę