Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Rozmowy izraelsko-palestyńskie będą przedłużone?


19-12-2013 / AP

 Palestyńczycy mogą kontynuować negocjacje pokojowe z Izraelem również po upływie kwietniowego terminu, wskazanego początkowo jako czas zakończenia rozmów. Warunkiem prowadzenia ich dalej jest podpisanie wcześniej ramowego porozumienia uwzględniającego główne kwestie sporne.


Główny negocjator palestyński Saeb Erekat /fot. Internet

Główny negocjator palestyński Saeb Erekat /fot. Internet

 Deklarację tę złożył we środę główny palestyński negocjator Saeb Erekat.
Podczas krótkiego spotkania z zagranicznymi dziennikarzami w Beit Jala na Zachodnim Brzegu Erekat podkreślił, że uzgodnienie ramowego porozumienia będzie możliwe, jeśli Izrael będzie tego chciał. Zdaniem palestyńskiego negocjatora pełne porozumienie wymagałoby jeszcze kolejnych sześciu lub dwunastu miesięcy negocjacji od chwili podpisania wstępnych uzgodnień, ponieważ istnieje wiele szczegółów, które muszą być opracowane.

Erekat nie chciał jednak podawać żadnych bliższych informacji na temat toczących się negocjacji. Podkreślił, że obie strony zobowiązały się wobec amerykańskiego sekretarza stanu Johna Kery’ego, że zachowają je w tajemnicy.

W ciągu ostatnich tygodni media kilkakrotnie cytowały członków palestyńskich władz oskarżających Kerry’ego o proizraelskie nastawienie. Erekat jednak broni amerykańskiego dyplomaty stwierdzając, że jego bezpośredni i aktywny udział ma kluczowe znaczenie dla toczących się negocjacji.
- Cała różnica w trakcie obecnych rozmów – to właśnie John Kerry. Ten człowiek je przemienia poprzez swoje niezmordowane wysiłki i uporczywe zaangażowanie – powiedział palestyński negocjator.

Erekat zaprzeczył także tezom, jakoby Kerry naciskał na stronę palestyńską w takich kwestiach jak bezpieczeństwo czy uznanie Izraela jako państwa żydowskiego.
- Kerry nie wywiera żadnych nacisków – podkreślił. – On jedynie podsuwa obu stronom pewne pomysły. Zaręczam, że John Kerry nie wspiera stanowiska Izraela.

Tymczasem anonimowy członek władz palestyńskich powiedział dziennikowi “Haaretz”, że jest zaskoczony pozytywnym nastawieniem Erekata wobec Kerry’ego. Jego zdaniem negocjator wyraźnie stara się uspokoić i uśmierzyć ostrą krytykę Kerry’ego widoczną wśród Palestyńczyków w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

Życzliwość Erekata znika, gdy mówi on o Izraelu. Potępia go za kontynuowanie budowy mieszkań w osiedlach izraelskich, ataki na palestyńskich cywilów oraz wyburzanie domów. Palestyński negocjator odwiedził Beit Jala po dwóch miesiącach nieobecności i jak podkreśla, zauważył, że sąsiednie osiedla są coraz większe, a jednocześnie codziennie dochodzą informacje o nowych aresztowaniach wśród Palestyńczyków i o kolejnych wyburzeniach domów.
- To sprawia, że zwykłym Palestyńczykom trudno jest uwierzyć w skuteczność pokojowych negocjacji z Izraelem – stwierdził Erekat.

Powiedział także, że jeśli do kwietnia nie będzie żadnego postępu w rozmowach, Palestyńczycy uznają, że nic ich nie wstrzymuje przed doprowadzeniem do końca procedur uznaniowych w instytucjach ONZ. Jednym z warunków wynegocjowanych przez Kerry’ego przed wznowieniem rozmów w lipcu była zgoda Palestyńczyków na wstrzymanie na czas ich trwania procedur akcesyjnych w Organizacji Narodów Zjednoczonych. (Za „Haaretz”)

do druku

poleć stronę