Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Inwigilacja sojuszników


21-12-2013 / AP

 Z dokumentów ujawnionych przez Edwarda Snowdena wynika, że wywiad brytyjski i amerykański szpiegował dwóch ważnych izraelskich polityków – premiera Ehuda Olmerta oraz ministra obrony Ehuda Baraka w czasie, gdy pełnili oni swoje funkcje. Informacę na ten temat opublikował dziennik "The Guardian".


Ehud Olmert (z lewej) oraz Ehud Barak /fot. Internet

Ehud Olmert (z lewej) oraz Ehud Barak /fot. Internet

 Gazeta donosi, że brytyjska Government Communications Headquarters (GCHQ – Centrala Łączności Rządowej) w porozumieniu z National Security Agency (NSA – Agencją Bezpieczeństwa Krajowego) kontrolowały pocztę elektroniczną i przepływ dokumentów między obydwoma izraelskimi politykami.

"The Guardian" ujawnił jeden z dokumentów GCHQ z 2009 roku potwierdzający inwigilowanie Olmerta i Baraka. Jest to jeden z dokumentów, które wyciekły w wyniku działalności Edwarda Snowdena.

Według ujawnionego dokumentu agencje GCHQ i NSA prowadziły również nadzór szefa komisji konkurencji w Unii Europejskiej oraz szefów instytucji humanitarnych, które zajmowały się łagodzeniem skutków ubóstwa w Afryce.

Według "The New York Times" oraz "Der Spegel" również sieć elektroniczna i telefoniczna w budynkach izraelskich ambasad w USA i Niemczech były kontrolowane przez szpiegów.

Ehud Olmert powiedział w rozmowie z "The New York Times", że spośród podsłuchiwanych materiałów szczególnie "delikatne" były jego prywatne, w cztery oczy, rozmowy z ówczesnym prezydentem George’em W. Bushem. Jednak, według byłego premiera, byłoby dużym zaskoczeniem, gdyby amerykanski wywiad nie próbował podsłuchiwać izraelskiego szefa rządu.

Według raportu, wśród dokumentów, które przechwyciły Government Communications Headquarters i National Security Agency były również maile z Instytutu Fizyki Uniwersytetu Hebrajskiego, który na świecie uważany jest za wiodące centrum badań nad bronią jądrową. (Za Onetem)

do druku

poleć stronę