Rocznica In Eminenti Anna Pawlikowska
29-04-2010 / AP
 |
Był to pierwszy oficjalny akt, którym Kościół odpowiedział na szerzenie się oświeceniowych idei demokratycznych, mających za cel rozdział państwa od religii. W dokumencie „In eminenti apostolatus specula” papież jako główny zarzut podnosi tajność stowarzyszeń wolnomularskich, a jako główny powód swojej interwencji – „usunięcie z katolickiego świata niebezpieczeństwa zaburzeń”. O tym, jakiego rodzaju mogą to być zaburzenia, konstytucja nie mówi, choć papież deklaruje, że decyzję podejmuje „za własnym porywem, z upewnionego przekonania, po dojrzałym namyśle”, aby „ludzie tego rodzaju nie wdzierali się jak złodzieje do domów i nie pustoszyli jak lisy winnicy, nie wypaczali serc prostaczków i nie godzili w nich potajemnie zatrutymi grotami; aby zamknąć bardzo szeroką drogę, jaka przez to mogłaby się otworzyć dla nieprawości popełnianych bezkarnie”. Dodaje też, że owo potępienie i zakaz nie tylko przynależności, ale w ogóle wszelkiej pomocy czy „dostarczania czegokolwiek” wolnomularzom, wydaje również „dla innych, znanych Nam powodów, słusznych i rozsądnych”.
Zatem z bulli Klemensa XI katolik nie mógł się dowiedzieć, dlaczego Kościół z taką mocą potępia ów tajemniczy związek, a jedynie, że potępia go z całą stanowczością. Więcej mówi encyklika „Humanum genus” wydana przez Leona XIII w 1884 r. Meritum zarzutów, które papież stawia w niej masonom, stanowi dziś w dużej mierze zawartość standardowej konstytucji, dotyczy bowiem postulatów rozdziału Kościoła od państwa, ograniczenia praw duchowieństwa i wpływów religii w szkolnictwie, a także propagowania zasad demokracji i równości wszystkich wobec prawa. Potępienia godne miało być też dążenie do likwidacji Państwa Kościelnego, co się wszakże stało zaledwie 40 lat po opublikowaniu „Humanum genus”. Jedyny w encyklice argument natury teologicznej wiąże się z masońską zasadą ścisłej tajemnicy, co – jak zauważa o. Jacek Salij OP – prowadzi do bezwzględnego posłuszeństwa nieznanemu rozkazodawcy, nawet jeśli rozum i sumienie się temu sprzeciwia. Zdaniem dominikanina, może to być rozumiane jako uprzedmiotowienie człowieka, podkreśla on jednak przy tym, że encyklika Leona XIII, wskazując płaszczyznę ideologicznego sporu z wolnomularstwem, daleka była od potępiania poszczególnych jej członków.
Do niedawna masoneria uchodziła za wroga Kościoła numer 1, a dla niektórych wciąż jeszcze nim jest, choć redaktorzy prawa kanonicznego z 1983 r. usiłowali stępić ostrze kościelnej ekskomuniki, zadekretowanej w 1917 r. Jeden z paragrafów mówił wyraźnie, że „Kto się zapisuje do sekty masońskiej lub stowarzyszeń działających przeciwko Kościołowi podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa”, nowy kodeks uznał, że chodzi o „stowarzyszenia działające przeciw Kościołowi”, bez wyszczególniania organizacji wolnomularskich. Jednak na dzień przed opublikowaniem tego kodeksu Kongregacja Doktryny Wiary w specjalnej deklaracji sprecyzowała, że należy przez to rozumieć także masonów.
Anna Pawlikowska
Korzystałam z: Georges Virebeau, Papieże wobec masonerii, Komorów 1997 (tekst encykliki); Jacek Salij OP, Kościół i masoni, w portalu mateusz.pl oraz z Wikipedii
|