Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Sylwa »

Tajemnica prezydenta Rohaniego


19-06-2013 / AP

 Za uśmiechami i ogólną radością wywołaną triumfem Hassana Rohaniego w pierwszej turze irańskich wyborów prezydenckich czai się osobista tragedia: jego starszy syn w 1992 r. popełnił samobójstwo w proteście przeciwko zaangażowaniu ojca po stronie ajatollaha Chameneiego.


Mauzoleum ajatollaha Chomeiniego pod Teheranem /fot. Internet

Mauzoleum ajatollaha Chomeiniego pod Teheranem /fot. Internet

 „Nienawidzę waszego rządu, waszych kłamstw, waszej korupcji, waszej religii, waszych dwulicowych działań, waszej hipokryzji” – napisał syn przyszłego prezydenta w swoim liście pożegnalnym, opublikowanym w Londynie przez przebywającego na wygnaniu irańskiego komentatora politycznego Ali Rezę Nouriego.

„Wstydzę się życia w takim środowisku, w którym jestem zmuszany, żeby codziennie kłamać wobec moich przyjaciół mówiąc, że mój ojciec nie ma z tym wszystkim nic wspólnego. Robi mi się niedobrze, kiedy widzę jak Ty, mój ojciec, całujesz w rękę Chameneiego” – pisał w dlaszym ciągu swego listu ogłoszonego w londyńskiej emigracyjnej gazecie „Al-Sharq al-Awsat”.

Oficjalne media irańskie podały, że przyczyną samobójstwa młodego Rohaniego była nieodwzajemniona miłość.

Sam Rohani nie szczędził synowi ostrych słów potępienia stwierdzając, że popełnił wielki grzech odbierając sobie życie. Spowodował jednak, że młody samobójca w największym sekrecie został pochowany w mauzoleum założyciela Republiki Islamskiej ajatollaha Chomeiniego.

Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej nowo wybrany prezydent zobowiązał się „podążać drogą umiarkowania” i obiecał większą otwartość w kwestii irańskiego programu nuklearnego. Podkreślając pozytywne reakcje zachodnich przywódców, według których wybór Rohaniego niesie ze sobą pewne nadzieje na unormowanie relacji z Iranem, stwierdził, że nie zamierza zatrzymać wzbogacania uranu – co jest główną przeszkodą w dialogu Iranu ze światowymi potęgami.

Rowhani powiedział także, że Stany Zjednoczone muszą uznać prawa Iranu do własnego programu atomowego, a także zobowiązać się do niemieszania się w wewnętrzne sprawy jego kraju zanim nie rozpoczną się bezpośrednie rozmowy amerykańsko-irańskie.
- Problem stosunków między Iranem a Stanami Zjednoczonymi jest skomplikowaną i trudną kwestią. To zadawniona rana, która musi zostać wyleczona – stwierdził Rohani. (Za „Jerusalem Post”)

do druku

poleć stronę