Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Sylwa »

Z różańcem przeciwko obchodom rocznicy Kristallnacht


26-11-2013 / AP

Odbywającą się w katedrze w Buenos Aires uroczystość upamiętniającą 75. rocznicę Nocy Kryształowej zakłóciła grupa katolickich fundamentalistów. To pierwszy taki przypadek w dwudziestoletniej historii tych obchodów, organizowanych co roku przez archidiecezję i argentyńskie środowisko żydowskie.  


Jedna z uczestniczek uroczystości w katedrze usiłuje uciszyć protestujących /fot. Internet

Jedna z uczestniczek uroczystości w katedrze usiłuje uciszyć protestujących /fot. Internet

 W ubiegłym roku uroczystości prowadził abp Jorge Mario Bergoglio wraz z rabinem Abrahamem Skórką. Co roku w rocznicę Kristallnacht katedra wypełnia się tłumem ludzi. Na uroczystości przychodzą przedstawiciele różnych wyznań chrześcijańskich, rabini, przewodniczący gmin żydowskich, politycy, ocaleni z Holokaustu, przedstawiciele żydowskich stowarzyszeń.

W tym roku do świątyni przyszli też członkowie Bractwa im. św. Piusa X, organizacji tradycjonalistów katolickich, którzy pod wodzą arcybiskupa Marcela Lefebvre’a odłączyli się od Kościoła po Soborze Watykańskim II, nie zgadzając się z jego nauczaniem m.in. na temat dialogu międzyreligijnego. Gdy papież Benedykt XVI postanowił zdjąć ekskomunikę z czterech biskupów Bractwa, okazało się, że jeden z nich jest kłamcą oświęcimskim. Dyskurs antyżydowski ma zresztą duże znaczenie w nauczaniu lefebrystów.
Tym razem postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec czegoś, co określili jako „profanacja tej przestrzeni”. Zaczęli od odmawiania półgłosem modlitw, poczynając od „Ojcze nasz”. Potem odmawiali różaniec, coraz głośniej i głośniej. Grupa około dwudziestu młodych mężczyzn, wśród których byli też nastolatkowie, wykrzykiwała modlitwy na całe gardło, z wzrokiem wbitym w ołtarz.

Dla wszystkich obecnych było oczywiste, że jest to wyzwanie rzucone papieżowi Franciszkowi, który jako arcybiskup Buenos Aires zapoczątkował obchody Nocy Kryształowej w głównej katolickiej świątyni tego miasta. W kościele, w którym było wiele sędziwych osób, wsród nich liczni ocaleni z Holokaustu, zapanowała konsternacja. Nikt jednak nie ruszył się z miejsca.
- Ocaleni stali niewzruszenie, jak wojsko – relacjonuje Diana Wang, sama będąca córką ocalonych, przewodnicząca argentyńskiej organizacji Pokolenia Szoah.

Niektórzy próbowali uciszyć zakłócających uroczystość mężczyzn. Martha de Antueno, prezes Bractwa Judeochrześcijańskiego, usiłowała zaprotestować przeciwko używaniu różańca – świętej modlitwy – jako „broni” wymierzonej w pamięć ofiar Holokaustu. Wówczas któryś z nich zaczął się z nią spierać, zarzucając jej, że jako katoliczka nie powinna popierać takich wydarzeń, w których uczestniczą „ci, którzy zabili Jezusa”. Jeden z protestujących sięgnął po mikrofon, żeby zawołać: „Wyjdźcie stąd! Dość tej profanacji!”
Po kilkunastu minutach do kościoła wkroczyła policja, wówczas grupa katolickich radykałów opuściła katedrę.

W Argentynie żyje największa w Ameryce Łacińskiej społeczność żydowska, siódma co do liczebności na świecie. Jednocześnie kraj ten po wojnie stał się schronieniem dla wielu nazistów, jak Adolf Eichmann, którego w 1960 r. wykradł stąd izraelski wywiad, by osądzić w Jerozolimie jego zbrodnie. Także zmarły niedawno w Rzymie niemiecki oficer Erich Priebke został postawiony przed włoskim sądem po deportowaniu go z Argentyny. Z zemsty za proces Eichmanna w 1962 r. neonazistowska argentyńska organizacja Tacuara dokonała porwania żydowskiej studentki Gracieli Siroty. Dziewczyna była torturowana, na jej ciele wytatuowano swastykę. Dla argentyńskich Żydów było to traumatyzujące doświadczenie, spotęgowane na początku lat 90. dwoma atakami terrorystycznymi na żydowskie budynki użyteczności publicznej.

Trzydzieści lat po tamtych wydarzeniach wydawało się jednak, że upamiętnienie Holokaustu – poprzez muzea, pomniki, udostępnianie archiwów i wspierane przez państwo programy edukacyjne – nie stanowi już społecznego problemu dla Argentyńczyków i nie wzbudza kontrowersji.

Protest lefebrystów w katedrze wywołał też silną reakcję ze strony wielu organizacji i instytucji, jak argentyńskie Ministerstwo Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Ten akt nietolerancji potępił też papież Franciszek. Trudno jednak powiedzieć, czy taka publiczna dezaprobata będzie miała jakikolwiek wpływ na młodych mężczyzn, którzy przyszli do katedry, żeby wyrazić swój sprzeciw wobec upamiętnienia w niej ofiar ludobójstwa. Zdaniem de Anthueno w ich oczach widoczna była niechęć do wysłuchiwania jakichkolwiek kontrargumentów czy angażowania się w jakikolwiek dialog.
- Zachowywali się jak maszynki, które powtarzają w kółko to samo, nie znając sensu tego, co mówią. Coś absolutnie pozbawionego znaczenia – mówi de Anthueno.

Ale są też tacy, którzy uważają, że prawdziwe niebezpieczeństwo dla pamięci o wydarzeniach Nocy Kryształowej czy w ogóle Holokaustu tkwi w sposobie ich upamiętniania poprzez puste rytuały. Jacek Fuks, ocalony z Łodzi, uczestniczył w uroczystościach w katedrze. Fuks wiele pisze o Holokauście, ostatnio w Argentynie pokazywano film dokumentalny na temat jego doświadczeń jako ocalonego. Nie pierwszy raz brał udział w obchodach rocznicy Kristallnacht w katedrze. Zapraszano go, by zapalał świece za zmarłych. Był młodym człowiekiem, gdy skończyła się wojna i został uwolniony z Auschwitz. Ale teraz, ponad 60 lat później, w miejscu tak bardzo odległym – w czasie i przestrzeni – od okupowanej przez Niemców Europy, zastanawia się, na ile ludzi obchodzi, co się wtedy stało? Jaką wartość mają takie międzywyznaniowe wydarzenia poświęcone pamięci?
- Sądzę, że wszyscy chcą uchodzić za ludzi otwartych, liberalnych i postępowych, więc zależy im, żeby pokazać, że to jest możliwe. Ale to wszystko jest na pokaz.
Fuks podkreśla, że mniej go obchodzi ów protest katolickich radykałów. Bardziej przejmuje go to, co w Argentynie stanie się kiedyś z pamięcią o Holokauście.
- Jaką wartość ma zapalanie świec dla ocalonych,którzy są już przecież bardzo starzy? – pyta. Czy taki akt pamięci rzeczywiście potęguje rozumienie, rozumienie konieczne dla tolerancji, której postanowili rzucić wyzwanie członkowie Bractwa św. Piusa X?
- Nie wiem, co jest bardziej niebezpieczne – negowanie Holokaustu, czy zupełna niewiedza na jego temat...

(Natasha Zaretsky, In Argentina, Catholics Opposed to Pope Francis Challenge His Legacy of Jewish Relations, "Tablet", November 22, 2013)

do druku

poleć stronę