Punkt widzenia »

Wokół wypowiedzi biskupa Pieronka

Opracowanie: Anna Pawlikowska


27-01-2010 / AP

Zdumienie i kontrowersje wywołał w Polsce wywiad, którego bp Tadeusz Pieronek udzielił w niedzielę włoskiemu portalowi internetowemu Pontifex Roma. W nieautoryzowanej rozmowie biskup miał powiedzieć włoskiemu dziennikarzowi, że Szoah jest "żydowskim wymysłem".


Bp Tadeusz Pieronek /fot. Internet

Bp Tadeusz Pieronek /fot. Internet

W poniedziałek bp Pieronek dementował przypisane mu słowa. „Nigdy nie użyłem sformułowania Szoah jest wymysłem żydowskim oraz, że Żydzi wykorzystują go obecnie jako broń propagandową, w celu osiągnięcia nie uzasadnionych często korzyści” – powiedział bp Pieronek w rozmowie z KAI. „Wywiad nie został autoryzowany, a ten który napisał te słowa i się pod nimi podpisał to jest jego sprawa. Autor rozmowy nie zrozumiał moich słów albo dopowiedział” – zaznaczył biskup. Stwierdził jednak, że nie zamierza ubiegać się o zamieszczenie sprostowania.

„Odnośnie Szoah powiedziałem, że nazwa ta została nadana tej tragedii przeciwko ludzkości przez Żydów i to jest prawda. Nazwać cośwymyślić coś i zrealizować coś w sposób bestialski, jak to zrobili naziści to są diametralnie dwie różne sprawy. Szoah jest nazwą zastrzeżoną przez Żydów i to nie ulega wątpliwości. Jest to idea, która jednoczy współcześnie Żydów i jest im potrzebna do zintegrowania narodu. Proszę nie przypisywać mi rzeczy, których bym nawet nie pomyślał” – powiedział bp Pieronek.

W zamieszczonej na łamach „Rzeczpospolitej” rozmowie z red. Ewą K. Czaczkowską bp Tadeusz Pieronek sprecyzował, że chodziło mu o to, że nazwa „Szoah” została wymyślona przez Żydów.
„Elie Wiesel, noblista amerykański żydowskiego pochodzenia, w latach 60. XX wieku nazwał to, co się stało w Auschwitz-Birkenau i w ogóle z Żydami w czasie II wojny światowej holokaustem. Hebrajskim odpowiednikiem tego słowa jest szoah. Na miły Bóg, kto o zdrowych zmysłach mógłby powiedzieć, że Żydzi wymyślili Szoah? Że ukręcili bat na siebie i wymyślili swoją Zagładę?” Hierarcha utrzymuje, że dziennikarz „nie pojął różnicy między nazwą a istotą rzeczy”.

Jednak w rozmowie z „Rz” duchowny podtrzymał swój postulat, by pojęcia Szoah nie ograniczać tylko do Żydów. „Mówienie: Szoah to wyłącznie Żydzi, jest manipulowaniem historią. Nie można mówić, że w obozach koncentracyjnych ginęli tylko Żydzi, bo to jest kłamstwo. W Auschwitz Birkenau zginęło milion sto tysięcy osób, w tym 960 tysięcy Żydów, z czego 400 tysięcy węgierskich, 300 tysięcy polskich, reszta z innych krajów od Grecji po Holandię. Czyli 90 procent ofiar Auschwitz Birkenau to Żydzi, 10 procent to Polacy, Rosjanie, Cyganie i inne narodowości.

W odpowiedzi na stwierdzenie dziennikarki, że każdy naród swojemu ludobójstwu może nadać własną nazwę, a Żydzi wybrali religijne określenie ofiary całopalnej: "holokaust", krakowski biskup pyta: „Czy każdy musi się z tym zgodzić? Genocyd jest określeniem łacińskim, podobnie jak holokaust, który ma pochodzenie greckie. Dlaczego pojęcia holokaust nie można odnosić do Cyganów, którzy też byli przeznaczeni na zagładę? Czy dlatego, że ich zginęło tylko 30 tysięcy?”

- Czyli zdaniem księdza biskupa słowa "holokaust" nie powinno się rezerwować tylko na określenie tragedii jednego narodu? – pyta Ewa K. Czaczkowska.
- Nie można twierdzić, jakoby Żydzi byli jedyną ofiarą w czasie II wojny światowej ze strony nazizmu, bo każdemu narodowi wolno powiedzieć swoją prawdę. Naród polski stracił w czasie wojny 6 milionów osób.

- W tym trzy miliony polskich Żydów...

- To jesteśmy porównywalni, gdy chodzi o liczby. Ale przecież nie chodzi o liczby, ale o możliwość powiedzenia prawdy. Każdemu wolno powiedzieć swoją prawdę, która odda, co mu się należy.

- Prawda Żydów brzmi: tylko my, jako naród, byliśmy przez Niemców przeznaczeni do totalnej eksterminacji. Dodajmy, podobnie Cyganie.

- Zgoda, ale Polaków czekał ten sam los.

- Twierdzi też ksiądz, że Żydzi wykorzystują Holokaust jako broń propagandową, "w celu osiągnięcia często nieuzasadnionych korzyści".

- Holocaust stał się ideą, która ma służyć zjednoczeniu społeczności żydowskiej rozproszonej po świecie. Takie idee bywały w historii, jak idea wielkomocarstwowej Rosji, odrodzenia Polski podzielonej zaborami. Idea Holokaustu jest bronią Żydów. I mają do tego prawo. Ale my mamy prawo o tym mówić.

- A jakie "nieuzasadnione korzyści" przynosi ona Żydom?

- Stawia ich w pozycji jedynej ofiary wojny.

- Nie boi się ksiądz biskup razów z różnych stron? Oskarżenia o antysemityzm?

- Zobaczę. Znam osobiście Elie Wiesela i myślę, że on zrozumie, bo jest człowiekiem światłym.

- Polska jest w świecie często oskarżana o antysemityzm.

- Jest to kłamstwo, manipulacja, obarczanie wszystkich Polaków zachowaniem jakichś grup ekstremistów, którzy od czasu do czasu wypisują coś na murach. Antysemityzm kwitnie na całym świecie. Istnieje w Austrii, w Niemczech, w USA, a dlaczego nas się czepiają?

- Dobre pytanie. Dlaczego?

- To jest przedziwna rzecz, której nie potrafię zrozumieć. Ale nie wszyscy się czepiają. Znam Żydów amerykańskich, którzy mówią: my wiemy, jaka była prawda. Wiemy, że cierpieli Żydzi, Polacy, Rosjanie, Rumuni, Węgrzy, Francuzi. Chodzi więc tylko o to, żeby, dyskutując o Holokauście, o tym nie zapominać. Ale się zapomina. Niektórzy celowo albo z nieświadomego przyjęcia obiegowej opinii, albo z kompletnej niewiedzy. Tak jak w przypadku określenia "polskie obozy koncentracyjne". To również jest wyraz antypolonizmu.

- Jakie jeszcze widzi ksiądz biskup przejawy antypolonizmu?

- Sieje się mocną propagandę w świecie, że Polska jest krajem antysemickim, że Polacy nie pomagali Żydom w czasie wojny. Gdy byłem ostatnio w Stanach Zjednoczonych, dostałem książkę – wspomnienia księdza, który pochodzi spod Oświęcimia. Jako chłopiec mieszkał bardzo blisko obozu. Opowiada, jakimi sposobami ludność miejscowa pomagała więźniom, którzy wychodzili na roboty. To było postawienie garnka z ziemniakami, mlekiem czy zupą, za co można było stracić życie. A mimo takich świadectw wciąż jesteśmy parszywi – stwierdził na zakończenie rozmowy biskup Tadeusz Pieronek.

Spośród licznych komentarzy zamieszczanych przez media na temat wypowiedzi ks. biskupa Pieronka wybieramy wypowiedź o. Józefa Augustyna SJ w portalu deon.pl. Oto, co pisze przebywający właśnie w Izraelu jezuita:
„Niezależnie jednak od tego czy i na ile słowa Biskupa zostały źle zrozumiane przez włoskiego dziennikarza, sprawa jest jednak niezwykle ważna, bo problem ten co rusz pojawia się w publicznym dyskursie, rozpalając na nowo emocje i podsycając wzajemną niechęć.
 
Licytowanie się, kto więcej cierpiał w czasie nazistowskiego piekła, wydaje mi się wręcz nieprzyzwoite. Urąga Bogu. Wobec cierpienia, męczeńskiej śmierci milionów wszystkich narodów przystoi milczenie i modlitwa. Żydzi byli skazani na zagładę jako Naród. Nie było innego powodu. Temu zaprzeczyć nie wolno i to właśnie ich najbardziej boli. Ból ten należy uszanować. Podstawowy błąd przytaczanej wypowiedzi Księdza Biskupa (zastrzegam – o ile to powiedział) polega na tym, że miesza cierpienia narodów w czasach nazizmu z polityką powojenną i współczesną.
 
Jeżeli nawet dzisiejsze władze Izraela zachowują się niesprawiedliwie wobec Palestyńczyków, to jest to zupełnie inny – polityczny problem i nie można go przytaczać w kontekście ofiar Holokaustu.

Wkład Jezusa w światową kulturę dla wszystkich narodów polega na tym, że nauczał nas sztuki oddzielania polityki od religii, narodowości od wiary. Na grzech mieszania religii i polityki, narodowości i wiary, narażony jest nie tylko islam, ale każda inna religia. (...)Jeżeli dzisiaj chcemy wnieść ewangeliczny wkład w historię świata i historię kultury, musimy naśladować Jezusa w Jego oddzielaniu polityki i religii, narodowości i wiary” – pisze o. Józef Augustyn w swoim komentarzu.

Opracowanie: A. Pawlikowska

(Za KAI, „Rzeczpospolitą” i portalem deon.pl)
 

Zob. także: Invenzione ebraica według biskupa Pieronka