Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Deklaracje majątkowe niemieckich biskupów


25-10-2013 / AP

 W geście mającym odbudować zaufanie do Kościoła w Niemczech po skandalu, jaki wywołała informacja o kosztach przebudowy rezydencji ordynariusza Limburga, większość niemieckich biskupów postanowiła ujawnić swój majątek i standardy życiowe.


Biskup Limburga w zabytkowym BMW. Brak informacji, czy auto stanowi jego własność /fot. Internet

Biskup Limburga w zabytkowym BMW. Brak informacji, czy auto stanowi jego własność /fot. Internet

 Niemcy doceniają ten gest, ponieważ świadczy on o woli przejrzystości w kościelnych finansach, zwłaszcza, że deklaracji tego rodzaju nie wymaga od nich prawo kanoniczne.

Szczególnym zainteresowaniem cieszy się styl życia samych hierarchów. Według danych przekazanych prasie przez rzeczników prasowych do najlepiej zarabiających niemieckich biskupów należy kard. Reinhard Marx z Monachium. Miesięcznie otrzymuje 11,5 tys. euro, mieszka w trzypokojowym mieszkaniu o powierzchni 90 m kw., które opłaca mu bawarski rząd, i porusza się limuzyną BMW 730i z szoferem. Podobną wygodę na drodze cenią sobie kard. Joachim Meisner z Kolonii oraz abp Robert Zollitsch, który zaznaczył, że samochód to jego biuro, bo spędza w nim ponad 20 godzin tygodniowo.

Przewodniczący niemieckiego episkopatu mieszka w domku szeregowym o powierzchni 200 m kw. Kard. Rainer Maria Woelki natomiast mieszka w pięciopokojowym mieszkaniu w robotniczej dzielnicy Berlina. Porusza się BMW serii 5, choć czasem spotkać go można w metrze czy na rowerze. Do skromniejszych biskupów należy ordynariusz Görlitz, który mieszka w domu o powierzchni 100 m kw., a podróżuje najczęściej pociągiem. Tylko czasami bp Wolfgang Ipolt jeździ swoim Volkswagenem Golfem.

Upublicznienie tych faktów zostało pozytywnie przyjęte przez niemiecką prasę, która od tygodni nawoływała do większej przejrzystości, wskazując na zbyt wysoki standard życia niektórych hierarchów.

Skandal otaczający inwestycje biskupa Limburga był jednym z tematów rozmowy papieża Franciszka z abp. Robertem Zollitschem, którego papież przyjął na prywatnej audiencji. Zollitsch jest przewodniczącym niemieckiego episkopatu oraz administratorem apostolskim archidiecezji fryburskiej. To właśnie wydział duszpasterski tej archidiecezji wydał w ubiegłym tygodniu wytyczne dopuszczające rozwodników żyjących w związkach cywilnych do przyjmowania sakramentów, co wywołało wiele komentarzy w mediach i w środowiskach katolickich.

W deklaracji złożonej po audiencji abp Zollitsch oświadczył, że rozmowy miały charakter poufny. Przyznał jednak, że poruszył sprawę bp. Franza-Petera Tebartz-van Elsta, ordynariusza Limburga. (Za KAI)

do druku

poleć stronę