Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Partia Gezi


25-10-2013 / AP

Niespełna pół roku od fali antyrządowych protestów, które przetoczyły się przez Turcję, w Stambule powołano nowe stronnictwo polityczne. Partia Gezi przywołuje nazwę parku będącego symbolem ówczesnych protestów.  


Park Gezi, położony obok placu Taksim, głównego miejsca niezależnych zgromadzeń w Stambule /fot. Internet

Park Gezi, położony obok placu Taksim, głównego miejsca niezależnych zgromadzeń w Stambule /fot. Internet

 Szefem partii jest gitarzysta rockowy Resit Cem Koksal. Jednak założyciele podkreślają, że liderzy mają być tylko rzecznikami ruchu i nie będzie w nim jednostkowego przywództwa.

Pogłoski o powstaniu partii krążyły od pewnego czasu na portalach społecznościowych – przypomina anglojęzyczny dziennik "Today’s Zaman". Według gazety "Hurriyet" zgodę na rejestrację nowej partii MSW wydało 9 października.
- Wszyscy chcemy żyć w kraju demokratycznym. Aby wyegzekwować nasze żądania, wyszliśmy na ulice i oddaliśmy życie. Teraz jest czas, by wejść do parlamentu – ogłosili założyciele partii. Jest to krok niezbędny, by przeprowadzić zmiany w konstytucji – deklaruje Partia Gezi, która wśród swych celów wymienia wolność, demokrację i prawa człowieka.

Nie wiadomo, ilu członków ma nowa partia, która została zwołana za pośrednictwem portali społecznościowych. Logo partii, używającej skrótu GZP, to stylizowane drzewo, którego pień tworzy postać ludzka z wyciągniętymi do góry rękami.

Wspierane przez premiera Recepa Tayyipa Erdogana plany likwidacji parku Gezi – jednego z niewielu zielonych obszarów w Stambule – wywołały pod koniec maja protesty antyrządowe. W ciągu trzech tygodni protestów na ulice prawie 80 tureckich miast wyszło 2,5 mln osób. Doszło do starć z policją, w wyniku których zginęło pięć osób.

Protesty nie wzmocniły dotychczasowych opozycyjnych partii politycznych, m.in. dlatego, że ich uczestnicy pochodzili z bardzo różnorodnych grup tureckiego społeczeństwa.
Najbliższe wybory do parlamentu Turcji odbędą się w 2015 roku. (Za Onetem)

do druku

poleć stronę