Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Kuchnia dla ubogich, schronisko, kawiarnia?


28-10-2013 / AP

 Władze diecezji limburskiej rozważają, jakie przeznaczenie nadać pełnej przepychu rezydencji biskupiej wzniesionej przez urlopowanego z funkcji ordynariusza Franz-Petera Tebartza-van Elsta. Jedno wydaje się pewne – nie będzie tam mieszkał żaden niemiecki hierarcha.


Pałac wzniesiony przez biskupa Tebartz-van Elsta przypomina warowną twierdzę /fot. Internet

Pałac wzniesiony przez biskupa Tebartz-van Elsta przypomina warowną twierdzę /fot. Internet

 Budowa kompleksu, mającego ponad 2 tysiące metrów kwadratowych, wyposażonego w alabastrowe odrzwia i futryny, wannę za 15 tys. euro, liczne dzieła sztuki i bogatą elektronikę, kosztowała 31 mln. euro. Dodatkowo kilkanaście tysięcy diecezja będzie musiała wypłacić za zniszczenia sąsiadujących posesji dokonane podczas prac remontowo-budowlanych. Biskup Tebartz-van Elst prawdziwe koszty inwestycji długo utrzymywał w sekrecie twierdząc, że nie przekroczyły 5 mln euro. Tydzień temu został przez papieża Franciszka wysłany na urlop do czasu wyjaśnienia wszystkich kontrowersji.

Obecnie diecezja w Limburgu debatuje o przyszłości rezydencji. Jak informuje tygodnik "Der Spiegel", pojawiły się koncepcje urządzenia tam schroniska dla uchodźców lub dla bezdomnych, albo też kuchni dla ubogich.
- Trzeba się pozbyć tego odium wyrzucania pieniędzy w błoto i tarzania się w luksusie – powiedział jeden z wpływowych członków kapituły.

Pomysły te nawiązują do przykładu poprzedniego ordynariusza diecezji, biskupa Franza Kamphausa, który swoje mieszkanie oddał rodzinie uchodźców z Erytrei, a sam zamieszkał w seminarium duchownym.

Schronisko dla bezdomnych mogłoby być prowadzone przez Caritas, natomiast kuchnię dla ubogich objęłyby siostry zakonne.

Jest też koncepcja wykorzystania potencjału tej wielkopańskiej rezydencji jako atrakcji turystycznej, z której dochody można by było przeznaczyć na cele charytatywne. Mówi się o udostępnieniu zwiedzającym „czarnej kaplicy” oraz Ogrodu Maryi, którego urządzenie kosztowało 800 tys. euro. Projekt przewiduje też otwarcie tam kawiarni.

W każdym razie do nowej rezydencji raczej nie wprowadzi się biskup Franz-Peter Tebartz-van Elst ani żaden inny biskup. Zawieszony w obowiązkach biskup Tebartz-van Elst ma przez bliżej nieokreślony czas przebywać poza diecezją.

Prokuratura w Limburgu nie wie jeszcze, czy wniesie skargę z zarzutem sprzeniewierzenia pieniędzy publicznych. Po upublicznieniu kosztów budowy tego obiektu do prokuratury złożono kilka doniesień. Komisja powołana przez niemiecki episkopat sprawdza obecnie rzeczywiste koszty budowy limburskiej rezydencji.

Komentatorzy podkreślają, że sprawa ma zasadnicze znaczenie dla niemieckiego Kościoła katolickiego, który po fali ujawnień skandali pedofilskich boryka się z gwałtownym odpływem wiernych i kryzysem wizerunkowym. Podstawę funkcjonowania Kościoła w Niemczech stanowi odpis podatkowy odprowadzony przez zarejestrowanych wiernych. Rezygnacja z przynależności do Kościoła powoduje wstrzymanie odprowadzania podatku danej osoby do kasy kościelnej. (Za „Deutsche Welle” i Onetem)

do druku

poleć stronę