Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Kto osądzi Bractwo Muzułmańskie?


30-10-2013 / AP

 W Kairze aresztowano ukrywającego się jednego z liderów Bractwa Muzułmańskiego. Może jednak być problem z postawieniem go przed sądem, gdyż wczoraj z procesu uwięzionych wcześniej przywódców tego ruchu wycofali się sędziowie, którzy mieli orzekać w ich sprawie.


Essam el-Erian w chwili aresztowania /fot. Internet

Essam el-Erian w chwili aresztowania /fot. Internet

Wśród oskarżonych znajduje się duchowy przywódc Bractwa, Mohammed Badie, a także jego zastępcy – Chairat el-Szater i Raszad el-Bajumi. Wszyscy mają odpowiadać za podżeganie do zabójstwa w związku z zamieszkami, do jakich doszło 30 czerwca br. przed siedzibą Bractwa Muzułmańskiego w Kairze. Podczas demonstracji w egipskiej stolicy dwa miliony manifestantów domagały się wówczas odejścia wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego ówczesnego prezydenta Mohammeda Mursiego.

Prezydent został wkrótce obalony przez armię, a następnie rozpoczęły się krwawe represje wobec protestującej w jego obronie części społeczeństwa, w większości zwolenników i członków Bractwa Muzułmańskiego. Ponad tysiąc osób straciło życie, a około 2 tys. członków Bractwa zostało aresztowanych. We wrześniu sąd zdelegalizował Bractwo, a wielu jego działaczy skazano na długoletnie kary więzienia i skonfiskowano ich majątki. Z wtorku na środę do grona aresztowanych dołączył Essam el-Erian, który dotychczas ukrywał się w Kairze. O jego zatrzymaniu poinformowała także państwowa agencja prasowa MENA, nie podając jednak żadnych szczegółów.

Nakaz aresztowania el-Eriana, który był wiceprezesem politycznej reperzentacji Bractwa Muzułmańskigo – rządzącej Partii Wolności i Sprawiedliwości, został wydany jeszcze w lipcu. Źródła egipskie cytują wypowiedź el-Eriana bezpośrednio po aresztowaniu.
- Jestem pewny, że kiedy tylko skończy się ten zamach stanu, będę wolny – miał powiedzieć zatrzymany polityk.

Tymczasem w dniu wznowienia procesu liderów Bractwa, wyznaczonego na 29 października, z procesu wycofali się mający go prowadzić sędziowie. Jak powiedział jeden z nich, powodem rezygnacji były względy sumienia.
Proces przywódców Bractwa rozpoczął się w sierpniu i został od razu odłożony na koniec października. Oskarżeni nie pojawili się w sądzie ze względów bezpieczeństwa, w Kairze trwały bowiem protesty przeciwko obaleniu prezydenta Mursiego i represjom wobec Bractwa. (Za Onetem i BBC News)

do druku

poleć stronę