Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Przegląd prasy »

Holokaust dla pięciolatków

Ha'aretz


30-10-2013 / AP

 Izraelskie Ministerstwo Edukacji proponuje wprowadzenie nauczania o Holokauście do programu przedszkolnego. Komentatorzy izraelskiego życia publicznego ostrzegają przed konsekwencjami dla psychiki dzieci, o czym pisze Or Kashti w „Haaretz”.


Shay Piron, minister edukacji Izraela, jest rabinem, członkiem centroprawicowej partii Yesh Atid /fot. Internet

Shay Piron, minister edukacji Izraela, jest rabinem, członkiem centroprawicowej partii Yesh Atid /fot. Internet

 Minister edukacji Shay Piron udał się do Polski aby uczcić 25-lecie rozpoczęcia programu organizowanych przez państwo wycieczek uczniów szkół średnich do byłych niemieckich obozów zagłady. W czasie, gdy tam przebywał, ministerstwo ogłosiło jego projekt edukacyjny, przewidujący obowiązkowe nauczanie o Holokauście od przedszkola do końca szkoły średniej.

Konieczność sformułowania program podyktowało badanie przeprowadzone wśród nauczycieli i uczniów klas od siódmej do dwunastej, opublikowane w 2010 r. Pokazało ono, że wielu nauczycieli chciałoby przejść szkolenie w dziedzinie nauczania o Holokauście, które obecnie prowadzone jest jedynie na lekcjach historii w dwóch ostatnich klasach liceum. Już w 2009 r. raport Kontroli Państwowej stwierdzał, że „edukacja o Holokauście w szkołach średnich odbywa się bez ministerialnych wytycznych określających cele tego nauczania, bez konkretnego programu i podręczników”.

Nie zmienia to faktu, że co najmniej kilka opracowań kwestionuje potrzebę konfrontowania dzieci z tak tragicznymi wydarzeniami jak Holokaust, jak też ich możliwość poradzenia sobie z emocjonalnym ciężarem, który może to pozostawić. Zupełnie wystarczające jest wystawienie dzieci na tę tematykę podczas dorocznych obchodów, takich jak Dzień Pamięci Holokaustu, kiedy w całym Izraelu wyją syreny. Nie ma powodu, by nakładać na dzieci dodatkowe ciężary. Nie jest też nierozsądne oczekiwanie, że Ministerstwo Edukacji będzie chronić przedszkola i zapobiegać temu, by nie docierały tam treści, o których tak czy inaczej dzieci się dowiedzą, gdy osiągną stosowny wiek.

Jest i możliwe, i potrzebne, by starszych uczniów uczyć o Holokauście, kładąc jednocześnie nacisk na uniwersalne, humanistyczne i syjonistyczne wartości. Ale poddawanie małych dzieci edukacji o Holokauście – która następnie będzie kontynuowana podczas niezliczonych ceremonii i obchodów z towarzyszeniem dźwięku syren oraz podczas wycieczek do obozów zagłady – jest niebezpiecznym krokiem. Grozi to wpojeniem dzieciom kompleksu ofiary i poczucia, że żyją w stanie wiecznego zagrożenia unicestwieniem.

Dziś Holokaust służy jako podstawowy punkt odniesienia dla wielu izraelskich polityków, z premierem Benjaminem Netanjahu na czele. Jest kojarzona niemal codziennie z dyplomatyczną sytuacją Izraela. Z przemówień Netanjahu na międzynarodowych forach można łatwo wywnioskować, że nieustannie trwa rok 1938, a Izrael jest wciąż zagrożony destrukcją.

Holokaust jest najtragiczniejszym wydarzeniem w historii ludzkości, jednak nie ma on żadnego związku z obecną sytuacją Izraela. Musimy pamiętać o ofiarach i czcić je, ale dzieci nie powinny tego wchłaniać z mlekiem matki. Każde izraelskie dziecko ma prawo żyć życiem wolnym od zbiorowych traum do czasu, gdy będzie zdolne do ich przyswojenia – konkluduje Or Kashti.

Źródło: Or Kashti, The Shoah for five-year-olds, „Ha'aretz” , Oct. 30, 2013.

do druku

poleć stronę