Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Ludzie »

Watykański agent III Rzeszy

Anna Pawlikowska


14-06-2010 / AP

Tygodnik „Przegląd” przypomina historię kontrowersyjnego watykańskiego hierarchy bpa Aloisa Hudala. Ten zwolennik nazizmu, który po wojnie pomagał w ucieczce z Europy wielu hitlerowskim zbrodniarzom, był też przez lata szpiegiem hitlerowskim.


Biskup Alois Hudal, portret z lat 50-tych /fot. Internet

Biskup Alois Hudal, portret z lat 50-tych /fot. Internet

"Nie ma chyba publikacji książkowej na temat Pius XII a Trzecia Rzesza bez fragmentu lub wzmianki o biskupie Hudalu. To jednak, że był on nie tylko największym nazistą wśród watykańskich duchownych, lecz jednocześnie agentem Trzeciej Rzeszy w Watykanie, upubliczniamy jako pierwsi" – pisze w „Przeglądzie” Eugeniusz Guz (cytuję za KAI). Brzmi to świetnie, szkoda jednak, że nie jest prawdą – o agenturalnych związkach biskupa Hudala pisał w swojej książce, wydanej wspólnie z Davidem Alvarezem, jezuita Robert Graham (Nothing Sacred: Nazi Espionage Against the Vatican, 1939-1945, Routledge, 1997)

Jedna z teczek hitlerowskiego MSZ, mieszcząca wymianę korespondencji między centralnymi władzami Rzeszy, nosi tytuł: „Biskup Hudal AA Inland I-D tom 16/31”. Jej zawartość dokumentuje, że od początku pontyfikatu Piusa XII Trzecia Rzesza miała w Watykanieswego agenta , w dodatku na wysokim szczeblu hierarchii. Wymiana pism między MSZ a ministrem ds. kościelnych Trzeciej Rzeszy wskazuje, że służbę agenturalną Hudal rozpoczął co najmniej w 1938 r. po Anschlussie Austrii. Wówczas bowiem w międzyministerialnej korespondencji pojawia się sprawa przelewów bankowych za usługi.

Przyjaźń biskupa Aloisa Hudala z Piusem XII zaczęła się w 1924 r., gdy Eugenio Pacelli został w Niemczech nuncjuszem apostolskim. Już jako papież mianował on Hudala rektorem seminarium duchownego Instituto Santa Maria dell Anima. Zdaniem autora artykułu, usługi wywiadowcze dla Rzeszy ułatwiał Hudalowi fakt, że w najbliższym otoczeniu papieża Piusa XII znalazło się wielu Niemców – czytamy.

Alois Hudal urodził się w r. 1885 w Grazu, gdzie dwadzieścia lat później rozpoczął studia teologiczne. Był znawcą liturgii, doktryny i duchowości prawosławia Po obronie doktoratu i uzupełnieniu studiów wstąpił do watykańskiego Kolegium Teutrońskiego i został kapelanem kościoła Santa Maria dell’Anima. Obronił wtedy drugą swoją dysertacje doktorską. Podczas I wojny światowej służył jako kapelan wojskowy. W swoich kazaniach wzywał żołnierzy, by okazywali wierność sztandarom jak samemu Bogu, zarazem jednak przestrzegał przed „narodowym szowinizmem”.

W 1923 r. został rektorem Collegio Teutonico di S. Maria dell’ Anima, austriackiego seminarium duchownego w Rzymie. Kilka lat później został powołany także do Świętego Oficjum, a w 1933 r. z rąk kardynała Eugenio Pacellego otrzymał sakrę biskupią. W 1938 r. biskup Hudal pomagał w zorganizowaniu dla niemieckich i austriackich duchownych przebywających w Rzymie głosowania na temat aneksji Austrii. Głosowanie odbywało się w porcie Gaeta na pokładzie niemieckiego okrętu wojennego „Admiral Scheer” i – w odróżnieniu od ogółu wyników przyniosło w rezultacie ponad 90 % głosów przeciw Anschlussowi.

Musiało to nie być w smak Hudalowi, który od początku – tzn. od 1933 r. – coraz wyraźniej głosił pangermański nacjonalizm, przy czym tak lawirował, żeby mimo to nie zrazić do siebie swojego protektora, któremu zawdzięczał karierę – Ludwiga von Pastora, ambasadora Austrii przy Watykanie, znanego z austriackiego patriotyzmu. To dzięki niemu Alois Hudal był uważany za głównego przedstawiciela Kościoła Austrii w Rzymie, co bynajmniej nie przeszkadzało temu hierarsze w publikacji kontrowersyjnych książek sławiących nazizm – jak „Die Grundlagen des Nationalsozialismus” (1936, Podstawy narodowego socjalizmu), wydane z imprimatur arcybiskupa Wiednia, kardynała Theodora Innitzera.

Biskup Hudal wychwalał w niej Hitlera i twierdził, że większość nazistów broni chrześcijaństwa, zatem katolicy powinni szukać wśród nich sprzymierzeńców w walce z komunizmem i liberalizmem, które uważał za główne siły destrukcyjne w świecie, inspirowane oczywiście przez Żydów. Warto zaznaczyć, że potępiającą nazizm encyklikę „Mit brennender Sorge” Pius XI ogłosił w roku 1937. Swoje antysemickie, a zarazem antyliberalne i antykomunistyczne koncepcje Hudal rozwinął w kolejnej broszurze poświęconej religijnej przyszłości Europy, która ukazała się już w czasie wojny, w 1942 r.

Można przypuścić, że żywiąc tego rodzaju przekonania biskup Hudal, który wszak poparł w 1937 roku ustawy norymberskie, uznał pracę na rzecz wywiadu III Rzeszy za swój patriotyczny obowiązek. Podobnie, jak pomoc, którą świadczył niemieckim zbrodniarzom wojennym, załatwiając dla nich paszporty i wizy, kupując bilety do Ameryki Południowej, dostarczając pieniądze, a gdy trzeba było – zapewniając kryjówki. W ten sposób przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym umknęli tacy zbrodniarze, jak Josef Mengele, znany z okrutnych ekspeymentów medycznych w Auschwitz, Adolf Eichmann, główny koordynator Zagłady, komendant Sobiboru i Treblinki Franz Stangl, Klaus Barbie zwany Katem Lyonu, czy Ante Pavelić, szef nazistowskiego reżimu w Chorwacji, skądinąd ostentacyjny katolik.

O jego „charytatywnej” działalności napisał w 1947 r. katolicki dziennik „Passauer Neue Presse”. Nigdy jednak nie stanął przed sądem. Został, co prawda, zmuszony do usunięcia się w cień, rezygnacji ze stanowiska rektora kościoła Santa Maria dell’Anima i wycofania się z Watykanu. Brak jednak jakichkolwiek informacji, jakoby został pozbawiony biskupiej sakry. W Grottaferrata nieopodal Rzymu spisywał najspokojniej swoje pamietniki i aż do śmierci w 1963 roku dopominał się o ogłoszenie abolicji wobec nazistów.

Anna Pawlikowska
 

do druku

poleć stronę