Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Przegląd prasy »

Reuven - brat Szmula Zygelbojma

Tygodnik Powszechny


13-01-2002 / JS

Szmul Zygelbojm, ps. Artur, urodzony w 1895 r., był przedwojennym działaczem Bundu, współpracującego z Polską Partią Socjalistyczną. Podczas wojny zasiadał w emigracyjnej Radzie Narodowej w Londynie. Reuven Zygelbojm, aktor i działacz kulturalny, najmłodszy z dziesięciorga rodzeństwa, przyszedł na świat 21 lat po Szmulu.


Szmul Zygelbojm, ps. Artur, urodzony w 1895 r., był przedwojennym działaczem Bundu, współpracującego z Polską Partią Socjalistyczną. Podczas wojny zasiadał w emigracyjnej Radzie Narodowej w Londynie. 13 maja 1943 r. popełnił samobójstwo protestując przeciwko obojętności świata wobec dokonującego się Holokaustu. Reuven Zygelbojm, aktor i działacz kulturalny, najmłodszy z dziesięciorga rodzeństwa, przyszedł na świat 21 lat po Szmulu. Po wojnie wyjechał do Palestyny, stamtąd do RPA. Niedawno powrócił na stałe do Polski, którą uważa za swoją ojczyznę. Pod patronatem Kancelarii Premiera wygłasza odczyty połączone z projekcją filmu "Śmierć Zygelbojma". Uważa, że to właśnie w Polsce, jak nigdzie indziej, czci się pamięć o jego bracie.

Ich rodzina mieszkała w Krasnymstawie; Zygelbojmowie byli bardzo ubodzy, przez kilka miesięcy nie płacili za mieszkanie. Gospodarz Polak powiedział wtedy Zygelbojmowej: Pani Józefowo, czy pani myśli, że ja panią wyrzucę z dziećmi z mieszkania? Na myśl mi to nie przyszło! Niech się pani nie martwi, pani zacznie płacić, kiedy pani będzie miała pieniądze.

Wydarzenie to spowodowało, że Szmula pociągnęły idee socjalistyczne oraz stał się polskim patriotą. Potem Zygelbojmowie zamieszkali w Chełmie, w suterenie. Reuven wcześnie zainteresował się teatrem, należał do żydowskiego Teatru Młodych w Warszawie. W 1939 r. na wezwanie prezydenta Starzyńskiego opuścił Warszawę i z matką oraz całą rodziną brata udał się do Chełma Lubelskiego. Samoloty niemieckie ostrzeliwały i bombardowały uciekinierów. W szóstym dniu exodusu, Zygelbojmowie znaleźli w lesie ubogą chatę, w której postanowili kupić coś do jedzenia. Gospodyni z małym dzieckiem na ręku zaprosiła ich do wnętrza, ugościła i odmówiła przyjęcia zapłaty. Reuven zapytał: czy Pani wie, że.... Przerwała mu: że jesteście Żydami? Oczywiście, że wiem, ale jest wojna. Niemcy są przeciwko nam i przeciwko wam. Jesteście polskimi obywatelami. Dokąd teraz biedne dzieci pójdziecie, co zrobicie?

17 września 1939 r. Chełm znalazł się pod okupacją sowiecką. Potem jednak nastąpiła korekta granic i przypadł Niemcom. Reuven uciekł za Bug. Matka została. Nigdy więcej jej nie zobaczył. Po wojnie dowiedział się, że w czerwcu 1942 r. znaleziono ją u polskiego chłopa. Z jej egzekucji esesmani urządzili festyn, na który mieszkańcy wioski musieli przyjść odświętnie ubrani.

Po ataku Niemiec na ZSRR Reuven znowu uciekł i dotarł aż do Turkmenii. Nawiązał kontakt z polską delegaturą przy armii Andersa. Gdy NKWD dowiedziało się o jego powiązaniach z członkiem polskich władz emigracyjnych, postanowiło go zwerbować. Gdy odmówił, zesłano go na Syberię. Udało mu się uciec z łagru i ukrywał się używając dokumentów zmarłego Eliasza Młynka. Do Polski powrócił z armią Berlinga. W Lublinie został oddelegowany do Komitetu Żydowskiego, w imieniu którego urządził szpital dla ocalałych z Holokaustu. Szybko zrozumiał, że Polska powojenna to nie Polska, a sowiecka Rosja. Ponieważ miał Rosji dosyć, postanowił uciec do zachodniej strefy okupacyjnej. Przez Pragę, Bukareszt i Budapeszt dotarł do Grazu w Austrii, gdzie przebiegała granica. Po jej przekroczeniu dostał się do żydowskiej brygady w armii brytyjskiej, a potem do obozu uchodźców. Po opuszczeniu obozu 6 lat spędził w Palestynie, a w 1953 r. wyjechał do RPA, dokąd wcześniej wyemigrowali jego bracia. W 1994 r. odszukała go polska ambasada, która przygotowywała obchody 50-tej rocznicy wyzwolenia Oświęcimia. Zgodził się wystąpić i nastąpił wtedy przełom w jego życiu. Ambasador zaprosił go do Polski. Pojechał. Potem wielokrotnie musiał tłumaczyć się z tej decyzji, gdyż 95% Żydów w RPA pochodzi z Litwy. Nienawidzą oni Polaków, uważając ich za gorszych od Niemców. Reuven zawsze bronił Polski i Polaków. Nie twierdzi, że w Polsce nie ma antysemityzmu. Lecz tak jak przeciwny jest antysemityzmowi, tak nie godzi się z istniejącym antygoizmem.

Źródło: Opowieści R. Zygelbojma wysłuchał Artur Klimaszewski, Reuven Zygelbojm, Świeczka dla Artura, „Tygodnik Powszechny”  nr 2 (2740), 13 stycznia 2002, str. 7.

do druku

poleć stronę