Wydarzenia »

Swastyka Zadrugi to nie propaganda faszyzmu


10-01-2011 / AP

Skandowanie hasła "Polska cała tylko biała!" nie jest przestępstwem. Nie jest nim też eksponowanie symbolu przypominającego swastykę – orzekł w środę wrocławski sąd. Działacze NOP i stowarzyszenia Zadruga zostali uniewinnieni od zarzutów propagowania faszyzmu i nawoływania do nienawiści na tle rasowym.


Dawid G. z Narodowego Odrodzenia Polski oraz pięciu aktywistów Stowarzyszenia Nacjonalistycznego "Zadruga" 21 marca 2007 roku wzięło udział w manifestacji na wrocławskim Rynku. Maszerowali, krzycząc m.in. "Europa dla białych, HIV dla Afryki", "Polska dla Polaków", "Biała siła, czarna kiła". Nieśli transparenty i flagi z symbolami falangi i swastykami, nieco różniącymi się jednak kształtem od hitlerowskich.

Pochód był legalny. NOP dostał zezwolenie magistratu na uczczenie Dnia Wiosny i organizację "Międzynarodowego Dnia Ochrony Czarnych". A Zadruga na manifestację "promującą miłość względem własnej rasy" i "zamanifestowanie sprzeciwu wobec dyskryminacja Słowian".

W grudniu 2007 roku prokuratura oskarżyła Dawida G., Dariusza P., Macieja P., Szymona K., Sebastiana J. i Łukasza D. o propagowanie ustroju totalitarnego i nawoływanie do nienawiści na tle rasowym.

Przed sądem aktywiści Zadrugi tłumaczyli, że ich organizacja nie tylko nie propaguje faszyzmu ani nacjonalizmu, ale przeciwnie – takie poglądy są sprzeczne z ich wizją świata. Bo według nich wszyscy jesteśmy potomkami Słowian, więc powinniśmy propagować słowiańszczyznę. A 21 marca, to słowiańskie święto, tzw. Jare Gody – wyjaśniał sądowi oskarżony Łukasz D. – I z tej okazji świętowaliśmy na Rynku. Demonstrowaliśmy miłość do Polski i do naszej rasy.

Oskarżeni zapewniali też, że znaki, które mieli na transparentach, to nie symbole faszyzmu, lecz pradawnego słowiańskiego bóstwa solarnego. Potwierdzili to biegli powołani w trakcie śledztwa. – Swastyka powstała przed chrześcijaństwem – tłumaczył sądowi Łukasz D. – Hitler żył dużo później, niż powstał ten symbol. Ubolewamy nad tym, że przejął nasz znak i splamił go hańbą. Dodał, że Hitler "wybił miliony Żydów", dlatego dla członków Zadrugi jest obelżywe, kiedy ludzie biorą ich za faszystów. Oskarżeni zaprzeczali, jakoby podczas manifestacji krzyczeli hasła nawołujące do nienawiści. – Ja skandowałem tylko "Słowiański Wrocław", "Słowiańskie ulice, słowiańskie kamienice" – zapewniał sąd Łukasz D.

W czerwcu tego roku, po dwóch latach procesu, sędzia Aneta Talaga z sądu rejonowego na Śródmieściu skazała jednak wszystkich pięciu na kary od pięciu do siedmiu miesięcy prac społecznych. Czterech oskarżonych odwołało się od wyroku. W środę wrocławski sąd okręgowy ich uniewinnił, obejmując wyrokiem także dwóch skazanych, którzy się nie odwołali.

- Sąd podzielił nasze argumenty, że w tym przypadku nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej. Oskarżeni nie mogą odpowiadać za to, co krzyczały inne osoby w tłumie – tłumaczy mecenas Jerzy Michalak, obrońca działaczy Zadrugi. – Bo nie ma żadnych dowodów na to, że to właśnie oni krzyczeli hasła nawołujące do nienawiści na tle rasowym. Sąd uznał też, że nie można mówić o propagowaniu ustroju totalitarnego, gdyż podczas manifestacji nie było mowy o żadnym ustroju. Natomiast symbol, którym posługiwali się manifestanci, to była świaszczyca, używana przez pradawnych Słowian na długo przed faszystami. Polskie prawo nie zakazuje nikomu głoszenia swoich poglądów. Ustawodawstwo jest precyzyjne: kodeks karny mówi tylko że przestępstwo popełnia ten, kto nawołuje do nienawiści, np. na tle rasowym, a oskarżeni tylko wyrażali swoje opinie: że kochają własną rasę i że ich zdaniem czystość rasy jest ważna dla zachowania tkanki narodu. Nie podzielam poglądów moich mandantów, ale cieszę się, że sąd orzekł zgodnie z prawem.

Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej prokuratury okręgowej mówi:
- Nie zgadzamy się z wyrokiem, zwróciliśmy się o jego uzasadnienie, rozważymy złożenie wniosku o kasację.

Komentując wyrok Mirosław Maciorowski powiedział:
- Ludzie, których w środę uniewinnił sąd, krzyczeli na wrocławskim Rynku: "Polska cała tylko biała". Czyżby sąd uwierzył, że chodziło im o śnieg? (...) Na początku lat 20. podobne hasła wznoszono w bawarskich piwiarniach pod adresem Żydów i wszyscy wiedzieli, do czego wzywały. Nie mam wątpliwości, kim są uniewinnieni właśnie młodzi ludzie. I dokładnie wiem, o co im chodzi – o wywołanie nienawiści na tle rasowym. Korzystając więc z prawa do wyrażania poglądów, będę ich nazywał tak jak dotąd – to rasiści i faszyści. (Za „Gazetą Wyborczą”)