Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Proces o morderstwo honorowe w Kanadzie


02-02-2012 / AP

 W Kanadzie zakończył się głośny proces mieszkającego w Montrealu mężczyzny, jego drugiej żony i syna, oskarżonych o zamordowanie trzech córek i bezdzietnej pierwszej żony. Był to pierwszy w tym kraju proces o „zabójstwo honorowe”.


Pierwsza żona i trzy córki Mohammada Shafii – ofiary morderstwa honorowego w Kanadzie /fot. Internet

Pierwsza żona i trzy córki Mohammada Shafii – ofiary morderstwa honorowego w Kanadzie /fot. Internet

 58-letni Mohammad Shafia, jego druga żona i ich syn zostali skazani na dożywocie bez prawa do warunkowego zwolnienia po 25 latach. W trwającym trzy miesiące szeroko relacjonowanym procesie, który toczył się w Kingston (Ontario), pochodzący z Afganistanu oskarżeni nie przyznali się do popełnionych czynów. Jednak dwunastu przysięgłych, po zapoznaniu się z dowodami, uznało ich za winnych morderstwa pierwszego stopnia – podały w niedzielę kanadyjskie media. Jak mówił cytowany w prasie sędzia Robert Maranger, było to zabójstwo zaplanowane z zimną krwią, wynikające ze "zdegenerowanego pojęcia honoru, na które nie ma miejsca w żadnym cywilizowanym społeczeństwie".

Ciała trzech dziewczyn w wieku 19, 17 i 13 lat oraz pierwszej żony Mohammada Shafii znaleziono w czerwcu 2009 roku w samochodzie zatopionym w kanale Rideau nieopodal miasta Kingston. Z dowodów zebranych podczas śledztwa wynikało, że ojciec, jego druga żona i syn zaplanowali, że popełnią morderstwo podczas rodzinnej wycieczki. Oskarżeni z kolei twierdzili, że kobiety same wybrały się na przejażdżkę i przypadkiem wpadły do kanału. Przeczyły temu odnalezione ślady, wskazujące, że auto, którym jechała pierwsza żona z trzema pasierbicami (zakupione dzień przed wycieczką) zostało zepchnięte do głębokiego w tym miejscu kanału przez drugi posiadany przez nich samochód. Sekcja wykazała, że ofiary w momencie zepchnięcia pojazdu do wody były nieprzytomne lub już nie żyły.

Rodzina Shafia po wyjeździe z Afganistanu osiadła w Dubaju, gdzie w ciągu kilkunastu lat Mohammad dorobił się fortuny na handlu nieruchomościami. W 2007 r. wraz z drugą żoną i ich pięciorgiem dzieci oraz bezdzietną pierwszą żoną – która w dokumentach figurowała jako krewna Mohammada – wyemigrował do Kanady i zamieszkał na przedmieściach Montrealu.
Z nagrań podsłuchanych po morderstwie rozmów wynikało, że ojciec, brat i matka zamordowanych uważali, że dorastające dziewczyny, które przyjęły zachodni styl ubierania się, a dwie z nich w sekrecie spotykały się z chłopcami, hańbią honor rodziny. Podobny zarzut spotykał pierwszą żonę Mohammada, traktowaną zresztą w domu jak niewolnica. O swoich problemach dziewczęta mówiły w szkole, a jedna z nich niedługo przed morderstwem uciekła do schroniska dla kobiet w Montrealu – jednak żadnego dochodzenia nie wdrożono. Przesłuchiwane w obecności ojca i matki dziewczyny wszystkie swoje wcześniejsze zeznania odwołały.

Media kanadyjskie komentowały proces rodziny Shafia jako "zderzenie kultur". Sprawa "honorowych" zabójstw i przemocy w rodzinach imigranckich stała się w ostatnich miesiącach często poruszanym w Kanadzie tematem. Kilka tygodni temu w wielu meczetach w kraju jedno z piątkowych kazań imamowie poświęcili właśnie temu problemowi. Zaś po zakończeniu procesu minister sprawiedliwości Kanady Rob Nicholson w specjalnym komunikacie podkreślił, że morderstwa "honorowe" są "barbarzyńską praktyką, nie do zaakceptowania w Kanadzie". (Za Onetem i CBC News)

do druku

poleć stronę