Forum
   
Forum

Polecamy

Nowoczesna parafia

Papieże wobec kwestii żydowskiej

Ochrona życia – prawo a edukacja

Dekalog demokracji

Młodzi o przeszłości i przyszłości

Deklaracja europejska

Deklaracja europejska Chrześcijan Żydów i Muzułmanów

Przeciwko antysemityzmowi

Indeks nazwisk

Indeks tematów

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Społeczny Instytut Wydawniczy Znak

Wydarzenia »

Schulz nie pasuje do otoczenia


21-02-2013 / MF

Władze jednej z berlińskich dzielnic nie wydały zezwolenia na wystawienie na placu Augusta Bebla instalacji niemieckiego dokumentalisty, Benjamina Geisslera, przedstawiającej rekonstrukcję malowideł ściennych Brunona Schulza.


Benjamin Geissler (fot. Teatro Municipal da Guarda)

Benjamin Geissler (fot. Teatro Municipal da Guarda)

Jak poinformował we wtorek berliński dziennik "Der Tagesspiegel", konstrukcja miała stanąć 24 marca na placu Augusta Bebla, naprzeciwko Uniwersytetu Humboldtów przy bulwarze Unter den Linden. Jednak władze dzielnicy Mitte (śródmieście) zawiadomiły dokumentalistę, że nie mogą wydać pozwolenia na instalację, ponieważ kolidowałaby ze stojącym na placu pomnikiem poświęconym akcji palenia książek przez nazistów w maju 1933 roku.

Instalacja wystawiana była wcześniej między innymi w Hamburgu. Przedstawia rekonstrukcje malowideł ściennych, wykonanych przez Schulza w Drohobyczu podczas okupacji niemieckiej na zamówienie esesmana Feliksa Landaua w jego willi. Pomimo protekcji, w listopadzie 1942 roku autor "Sklepów cynamonowych" został zatrzymany na ulicy przez Niemców i rozstrzelany.

„Czy istnieje w Berlinie plac, który nadaje sie lepiej na miejsce wspomnień o polsko-żydowskim pisarzu, zastrzelonym przez SS?” – pyta Ernst Wichner, szef Domu Literatury, na łamach "Tagesspiegla". Jego zdaniem instalacja byłaby doskonałym uzupełnieniem pomnika spalonych książek – uważa, że los pisarza i jego dzieła mają znaczenie dla współczesnych pokoleń i powinny stać się elementem kultury pamięci.

Malowidła ścienne wykonane przez Schulza zostały odkryte w 2001 r. przez Benjamina Geisslera. Wichner przypomina, że kilka miesięcy później pracownicy izraelskiego Instytutu Pamięci Narodowej Yad Vashem wywieźli dwa z nich do Jerozolimy, a pięć pozostałych zabrali ukraińscy restauratorzy. Obie akcje wywołały burzliwą dyskusję na temat obchodzenia
się z dziełami sztuki.

Po prezentacji w Berlinie instalacja Geisslera miała być wystawiona również w Polsce i na Ukrainie. (za „Onetem”)

do druku

poleć stronę